Minął prawie miesiąc od ostatniego przepisu - przydałoby się więc coś dodać :) Wszystko przez to, że byłam bardzo zajęta, najpierw egzaminami, później wyjazdem do Polski, podczas którego musiałam się nacieszyć swoimi bliskimi i wszystkimi atrakcjami Wrocławia :D Z kolei po powrocie do Kopenhagi, moja motywacja do gotowania i robienia zdjęć wynosiła dosłownie zero, a